Postępu nie zatrzymamy, tym bardziej, że robotyzacja kolejnych dziedzin życia i gałęzi przemysłu to proces, który zaczął się już bardzo dawno. Często jednak słyszy się opinię, że automaty i roboty powodują optymalizację procesu produkcyjnego a tym samym redukcję zatrudnienia. Czy faktycznie trzeba się tego obawiać i traktować ten rozwój w kategoriach negatywnych?

Roboty służą człowiekowi, a nie odwrotnie

Wielu analityków podkreśla, że obawy o zmniejszenie miejsc pracy ze względu na wdrażanie kolejnych innowacji są niepotrzebne. Owszem, zdarzają się incydenty, kiedy to do procesu wytwórczego włącza się roboty, które zastępują kilku pracowników wykonujących określone czynności. Wtedy rzecz jasna, mogą następować zwolnienia albo przesunięcia na inne stanowisko.

Jednak patrząc na to szerzej i bardziej globalnie, nie sposób nie dostrzec dobrodziejstwa, jaką niosą ze sobą nowe technologie. Specjaliści jako przykład przytaczają powstanie poczty elektronicznej. Obawiano się, że zaniknie całkiem papierowa forma przekazywania informacji i nastąpi redukcja zatrudnienia w firmach pocztowych. Tak się jednak nie stało, np. w USA liczba przesyłek listowych zwiększyła się w dwukrotnie, co zaowocowało wręcz zwiększeniem liczby pracowników.

Podobny przykład to bankomaty. Te roboty do wypłacania pieniędzy miały być przyczyną likwidacji stacjonarnych placówek banków. Jednak w żadnym kraju nie odnotowano takiego zjawiska. Przeciwnie, zwiększył się przepływ pieniądza i zaczęły powstawać nowe banki. Ich liczba zwiększyła się aż o 40%.

Nowe roboty, innowacje i technologie to nowe perspektywy

Zarówno w Unii Europejskiej, jaki i w pojedynczych krajach wysoko rozwiniętych, uruchamia się obecnie ogromne pieniądze na rozwój innowacyjnych technologii w wielu dziedzinach. I ta tendencja ma na celu zwiększanie efektywności produkcji, a tym samym tworzenie nowych zakładów pracy, a nawet nowych zawodów. Zwiększenie wydajności dzięki robotom, sprawia, że każda fabryka może pozyskiwać więcej zamówień i ma szansę sprostać wymaganiom coraz większych kontrahentów. Taka wizja z pewnością nie zapowiada redukcji zatrudnienia, a wręcz przeciwnie, nawet otworzenie dodatkowej linii produkcyjnej. Z kolei zmniejszenie kosztów produkcji dzięki zastosowaniu robotów sprawia, że firma może wypuszczać na rynek produkty doskonałej jakości, ale w konkurencyjnych cenach.

Ten trend to także zapotrzebowanie na specjalistów, którzy będą tworzyć nowe techniki i innowacyjne rozwiązania, ale też na fachowców, którzy będą obsługiwać nowoczesne maszyny, roboty i oprogramowania. Potrzebni będą więc inżynierowie, ale także wyspecjalizowani operatorzy. Według danych zebranych przez firmę Gartner do roku 2020 pojawi się zapotrzebowanie na 2,3 mln nowych miejsc pracy.

To znak i wskazówka dla młodych osób, które z czasem zasilą polski rynek pracy. Warto wybierać zawody techniczne, ponieważ będą się otwierać coraz to nowocześniejsze i bardzo intratne możliwości. Inwazja sztucznej inteligencji to także motywacja dla obecnych informatyków, programistów i inżynierów w różnych zawodach, aby cały czas się szkolić i podążać za zmieniającą się technologią. Ważne też, aby podnosić swoje kompetencje pod kątem obsługi nowoczesnych robotów i ich oprogramowania. Przy takim podejściu do sprawy nie trzeba będzie obawiać się redukcji zatrudnienia, a jedynie nowych warunków współpracy ze sztuczną inteligencją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *